Kazbegi to urokliwa górska miejscowość położona na Gruzińskiej Drodze Wojennej, u stóp majestatycznego, wygasłego wulkanu Kazbek. Góra ta, wznosząca się na wysokość 5047 m n.p.m., jest jednym z najwyższych szczytów Gruzji i jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów na mapie Kaukazu.
Pozostałością dawnej aktywności wulkanicznej są dziś wyziewy gorących gazów widoczne na północnych stokach masywu. Ze zboczy Kazbeka spływają też liczne lodowce, zajmujące łącznie około 135 km² (źródło: Wikipedia).
Z Kazbekiem wiąże się wiele legend. Według jednej z nich to właśnie na tej górze Prometeusz miał zostać przykuty do skały za kradzież ognia bogom. Przez wieki Kazbek uważany był przez Gruzinów za górę zakazaną, święte miejsce, którego nie wolno było zdobywać. Dopiero w XIX wieku na jego szczycie stanęli pierwsi zdobywcy – Anglicy.
W pobliżu Kazbegi, na wzgórzu Tziminala (2170 m n.p.m.), wznosi się malowniczy kościół Świętej Trójcy – Cminda Sameba. To jedno z najczęściej fotografowanych miejsc w całej Gruzji i prawdziwy symbol kraju. Widok świątyni na tle ośnieżonego Kazbeka zapiera dech w piersiach.
W Kazbegi zatrzymałem się w domu gościnnym Vasila i Khutana Kushashvili (tel. +995 99 91 87 87). Nocleg wraz z kolacją i śniadaniem kosztował 30 lari – przytulne miejsce, pyszne domowe jedzenie i gościnność, która od razu sprawia, że czujesz się jak w domu.







W latach 80 ubiegłego wieku władze sowieckie wybudowały kolejkę linową do położonego na wzgórzu kościoła Tsmida Sameba. Mieszkańcy Kazbeg potraktowali to jako profanacje ich świętego miejsca i zniszczyli kolejkę. Pamiątką po kolejce jest jej stacja początkowa.









