Gdy pierwszy raz dojechałem do Jeziora Ramsko drogą R418 od zachodniej strony, od razu miałem jedno skojarzenie — wyglądało jak tapeta z Windowsa, tylko w wersji bałkańskiej. Serio, ten widok robi takie wrażenie, że człowiek mimowolnie zwalnia, żeby się upewnić, czy to nadal droga, czy już pocztówka.
Jeśli będziecie tamtędy przejeżdżać, warto skręcić w drogę otaczającą jezioro od południa. Niby asfalt i beton, ale miejscami droga robi się naprawdę ciasna i stroma. Motocykl sportowy raczej nie będzie zachwycony takim terenem. Moja T7 poradziła sobie bez problemu, choć kilka razy trzeba było mocniej popracować zawieszeniem. Za to panoramy po drodze wynagradzają każdą nierówność.
Na południowo-wschodnim brzegu znalazłem niewielką wiatę z grillem. Miejsce wręcz stworzone pod nocleg w hamaku — kompletna cisza, tafla jeziora spokojna jak szkło i ani żywej duszy wokół. Nie widziałem żadnych znaków zakazu ani informacji o prywatnym terenie 🙂
Lokalizacja wiatki na jeziorem Ramsko: https://maps.app.goo.gl/XLvs2YkckuuGy3ya7
Podczas całej wyprawy po Bałkanach korzystałem z eSIM od beesimple.pl i szczerze — ani razu nie musiałem polować na Wi-Fi. Zasięg miałem praktycznie wszędzie, nawet w miejscach, gdzie bardziej spodziewałem się owiec niż internetu.
Jeśli planujecie podobny wyjazd, warto zerknąć na:







